Pokazywanie postów oznaczonych etykietą canon 50mm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą canon 50mm. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Pierwszy dzień wakacji / barwy zachodu

Świat zaszalał i momentalnie zwolnił. Dalej siedzę na mojej karuzeli, nie mogę zrozumieć tego nowego rytmu. A może nie chcę? Wakacje rozpoczęliśmy pięknie, prawie bezbłędnie. Na po-zakończeniowej pizzy udało się zgromadzić pół klasy, a dzisiejszy, pierwszy dzień spędziłam w całości na hali oglądając Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Taekwondo z dziewczynami. Jutro jest ciągle niewiadomą, nie muszę już nic planować, wreszcie mogę swobodnie oddychać. Ciekawe jak długo zajmie mi przypomnienie sobie jak to się robi?


Pierwszy dzień wakacji / barwy zachodu

Świat zaszalał i momentalnie zwolnił. Dalej siedzę na mojej karuzeli, nie mogę zrozumieć tego nowego rytmu. A może nie chcę? Wakacje rozpoczęliśmy pięknie, prawie bezbłędnie. Na po-zakończeniowej pizzy udało się zgromadzić pół klasy, a dzisiejszy, pierwszy dzień spędziłam w całości na hali oglądając Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Taekwondo z dziewczynami. Jutro jest ciągle niewiadomą, nie muszę już nic planować, wreszcie mogę swobodnie oddychać. Ciekawe jak długo zajmie mi przypomnienie sobie jak to się robi?


Suma wszystkich strachów


Ostatnio dużo myślę o strachu, wielu rzeczy się boję. Chyba przypadkowo dostałam przydział lęku za pięć czy też piętnaście osób. Zakładam stare okulary żeby spojrzeć z dystansu na parę spraw. Na szczęście większość jest już zamknięta, chyba dość patrzenia ciągle na te same rzeczy. Chowam książki głęboko do szuflady, czas odpocząć. Kilka miesięcy życia na bezdechu i mała porcja tlenu napawa lękiem. Zmiany są nieuchronne, czy na pewno chcę je przyspieszać? Pomaga sport. Kółka, piłki i cała reszta stały się idealna odskocznia. W tym świecie pozostanę na dłużej.

26.06.2015

sobota, 14 lutego 2015

Walentynkowo


 

Z okazji walentynek życzę Wam jak najwięcej miłości w życiu, ale i tych serduszek i szczerych wyznań wypowiadanych częściej, bez okazji.Wiem, że pewnie spieszycie się spowrotem do swoich drugich połówek, więc ode mnie tylko kilka zdjęć z przed-walentynkowego dnia który był o wiele lepszy niż wszystkie dotychczasowe święta psychicznie chorych. I zakochanych. Dostałam też kilka prezentów, z których tego najlepszego nie ujawnię. Ale z całego serca dziękuję, bo nawet nie mogłam spodziewać się czegoś tak wspaniałego. A na mnie już czeka moja miłość - geografia ♡.

piątek, 30 stycznia 2015

30 stycznia

Nie mogę uwierzyć, że styczeń już minął. Śnieżnie, zimowo, biało, gdy o nim myślę przed oczami pojawia mi droga zasnuta mgłą, szczególnie o 7 rano oraz ośnieżone świerki (które ostatnio, po długich poszukiwaniach, dały się znaleźć nawet w moim mieście). Mogłabym powiedzieć, że było leniwie, ale chyba bym skłamała, bo co drugi dzień ferii to zdjęcia i z tego powodu jestem chyba najbardziej szczęśliwa. Zdarzają się też chwile odpoczynku, inne od tych, kiedy o 15 padam wykończona. Te pierwsze mają w sobie coś magicznego - świadomość, że nigdzie nie muszę się spieszyć, ze wszystkim zdążę, dam radę. I za to właśnie chciałabym podziękować styczniowi.
I znów miały być dwa słowa, jednak tym spokojem i delikatną ciszą tak bardzo chciałabym się z wami podzielić, że zabrakło by miejsca na zdania. Wrzucam więc zdjęcia z dzisiejszego wieczora, kiedy to miałam chwilę dla siebie. Chwyciłam za aparat i zrobiłam zupełnie inny room tour, skupiają się na delikatnych szczegółach. Tego mi było trzeba.

401 zwykłych, styczniowych zdjęć
 
 
  
 
P.S. sesje już czekają w kolejce, dziś chciałam pokazać coś innego ;)

niedziela, 25 stycznia 2015

Damian

Od kiedy w poprzednim poście napisałam że zdjęcia jakoś tak tradycyjnie dodaję w niedzielę idzie mi z tym coraz gorzej. Ostatnio nie wyrobiłam się z żadnym postem, dziś publikuję późno... Na szczęście już od poniedziałku moje województwo zaczyna ferie a z nimi nadchodzi upragnione więcej czasu na wszystko. Oprócz nadrabiania seriali to także czas na zdjęcia, szczególnie że na dworze dopisuje piękny śnieg. Gorzej jest z moim zdrowiem, ale i to da się załatwić.
 
Płeć przeciwna już nie musi się martwić, że Dominika gryzie, bo mogę was zapewnić, że osoba na zdjęciach dalej żyje i ma się dobrze, o czym gwarantuje zmiana profilówki na fejsie aktualna konsultacja w sprawie posta ;). A tak poważnie to również panów zapraszam na zdjęcia, będzie fajnie ;)
No cóż, nadeszła ta ważna chwila, kiedy to przed moim obiektywem zagościł chłopak. Chyba mogę już nazwać sie pełnoprawnie fotografką (hahah). A tak na poważnie to pracowało się bardzo fajnie, napewno nie ma powodu do narzekania. W chłopakach chyba najlepsze jest to, że są nastawieni na konkrety - czyli robimy coś konkretnego w konkretnym celu. Ja dołożyłam swoją artystyczną wizję i volia, tak się prezentują się zdjęcia:
Tak jak pisałam już na fejsie zdecydowałam, że czas już z 'pożyczanego' przejść na swoje i kupić nowy obiektyw. Niestety, nie rosną one na drzewach i trochę kosztują, dlatego mam nadzieję że mnie wspomożecie. Szczegółowe warunki wymiany już napisałam, ale w razie jakichś wątpliwości piszcie śmiało.
 


niedziela, 11 stycznia 2015

Dzień wolny




 Kochani! Szalejący za oknem wiatr skutecznie uniemożliwia mi sklecenie sensownego zdania, więc dzisiaj nie będę do was mówić ja, ale zdjęcia. Oto jak razem z Karoliną i Erwiną spędziłyśmy dzień wolny, schodząc ze śmiercionośnych górek i rzucając się śniegiem.

 
 
 
 
 
 
 
Modelowały Karolina i Erwina, obiektyw Canon 50 mm f. 1.8
Życzę udanego tygodnia i do następnego ;)
P.S. Zauważyliście już, że posty zawsze wypadają w niedziele? ;)